Nigdy nie nastawiałam się, że zaślubiny przyjaciółki może kosztować mnie tak wiele rozdrażnienia, A to przez to że zostałam poproszona o pomaganie w przygotowaniach. Szczęśliwie ten wielki moment w końcu przyszedł. Ceremonia zawarcia ślubu poprowadził nasz znajomy ksiądz. Chodziliśmy razem już do liceum. Można było zobaczyć, iż Adam bardzo wysilał się by nadawać temu wydarzeniu mocne przesłanie. Wesele zaczęło się zgodnie z tradycją od przywitania chlebem i solą. Następnie zaproszeni przyjaciele odnaleźli określone miejsca i podano posiłek. O północy wjechał tort z płonącymi świeczkami, z których po chwili wytrysnęły sztuczne ognie. Obecnie w napięciu oczekuję, kiedy zobaczę zdjęcia. Wybrana fotografia ślubna Lublin zostanie powieszona w moim pokoju. Zastanawiam się czy ten fotoreporter robi naprawdę tak rewelacyjne zdjęcia jak się chwalił. zawodowy fotograf Lublin nie pstryknąłby lepszej